Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jelcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jelcz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2014

Spacerkiem bez rowerka: Minimix Tadeusz

Dobry wieczór.

Tych, co wiedzą i czekają, informuję: Jamochłona jak nie było, tak nie ma. W szczegóły nie będę się wdawał, obiecuję jedynie, że gdy się pojawi, dam znać.

Tymczasem przechodzimy do elementu, którego nie było już dawno, czyli miksiora.

Dziś mamy okrągłą, 70 rocznicę Powstania Warszawskiego. Z tego tytułu być może powinienem wstawić jakiś mix powstańczy lub galerię wozów bojowych, jednak niestety nie znam się na tym. Dlatego - tym bardziej, że prawie wszystkie dzielnice Warszawy zostały obskoczone (a wszystkie te, z których miałem zdjęcia), postanowiłem zebrać wszystko to, co zostało w tzw. międzyczasie zgromadzone w miejscowościach ościennych oraz trochę dalej. Niestety nie zgromadziłem tego zbyt wiele, ale coś tam jest. Wspólna cecha jest jedna: wszystko zostało strzelone na terenie woj. mazowieckiego. Czyli minimix mazowiecki. Jak Tadeusz, tylko bardziej blaszany.

Zapraszam niniejszym.

Zaczynamy na zachód od Warszawy.

Pruszkowscy gangsterzy z BMW przesiedli się do Pand

Jedziesz sobie w kierunku Grodziska a tam Wzwodzisław Śląski
 Z zachodu przemieszczamy się na południe.

Taką wycieczkę po Piasecznie to ja rozumiem

Takie gnicie w Piasecznie rozumiem równie dobrze

Co nie zmienia faktu, że wolę wcześniejsze odmiany

PKS w Górze Kalwarii. Podróżowałbym.

Niewiele dalej natomiast...

...jest NAPRAWDĘ grubo.
 Z Góry Kalwarii przeskakujemy w południowowschodnie rejony podwarszawia.

Sulejówek opanowały Garbusy...

...i pochodne.
 Dalej podążamy na południe drogą 801. I popiskujemy z zachwytu.

Nie mam pojęcia co to, ale wizualnie zostawiłbym jak jest

Już ich tam nie ma, niestety
 Po miłej podróży lądujemy w okolicach Wilgi.

I to się nazywa dystrybutor, to ja rozumiem

JAKTAJMER JEDYNY TAKI DLA KONESERA
Nie wiem, czy to Turbo, czy wizualna przeróbka (dość częsta), ale podjechać 964 do ośrodka wypoczynkowego to jak wygrać wszystkie internety

Następny mix - dalej od Warszawy. A Wy trzymajcie kciuki.

niedziela, 3 listopada 2013

Spacerkiem i rowerkiem: Minimix pozastołeczny czyli zamojskie trupy

Dzień dobry.

Przyszedł listopad i rzeczywiście można zaobserwować masowy opad liści. Jako, że kończy się nam weekend tradycyjnie poświęcany przez ludność na tzw. grobing, stwierdziłem, że pora na kolejny miksik, który w znacznej mierze jest niczym innym, jak prezentacją trupów zalegających na ulicach. Tym razem jednak trupy zostały złowione poza miastem stołecznym.

Pod koniec lata nieco bywałem poza stolycą. Najważniejszy wypad (o którym już tu pisałem) łączył się ze srogim wykonem w malowniczym Zamościu, jednak najpierw pozwolę sobie uskutecznić drobniutki wstęp pod postacią dwóch pieszczących oko widoczków ustrzelonych pod Warszawą.

Kupujemy złomy. Ja też bym kupował.

Save Saab, vol. 1587. Na co dzień ten piękny egzemplarz 9000 mieszka w samym centrum Warszawy, ale upolowany został w Wieliszewie. Pozdrowienia dla Marka J.
Po tym skromnym ale jakże smakowitym hors d'oeuvre pora przenieść się na wschód.

Zaraz za Lublinem można było zaobserwować śliczną 205 na czarnych. W ogóle w tamtych rejonach dwieściepiątek jest sporo

A tu już Zamość. Ktoś gdzieś niedawno komentował, że to jego ulubiona wersja Samuraia

A to nie wiem, czyj ulubieniec. 2-drzwiowe, 2-osobowe pseudo-coupe oparte na ramie i mechanizmach terenowej Vitary, LOLWUT

Napis na skrzyni głosi: "Wróciłem do Zamościa, szukam pracy"

Normalny dejli drajwer od lat, bardzo dobrze

Wygląda na jeżdżoną - pytanie tylko, kto naplamił

PKS Zamość i stacja kontroli pojazdów.

H9 ewidentnie jeszcze jeżdżą, Neoplan  DAB i to niebieskie (niechże mnie ktoś oświeci Leyland) raczej wrastają

Jelcz jak najbardziej w czynnej służbie

Co prawda nie taki unikat, jak jedynka, ale też już jaktajmer. Jeździłbym

Creme de la creme, zdecydowanie najpiękniejszy zamojski strzał. Nic się nie zgadzało, wszystko krzywo. Pysk był już na Złomniku

Ktoś normalnie jeździ sobie Fiestą z lat 80. i się nie przejmuje. I słusznie.

Ktoś inny na co dzień upala Mazdę 323 BF, czyli lata '85-'89. Stan na oko salonowy. I jeszcze słuszniej.
I to już wszystko jeśli chodzi o upolowane przeze mnie przykłady zamojskiej motoryzacji. Kilka innych niestety mi zwiało (ładny Kredens, jeszcze ładniejszy Borewicz na czarnych, absolutnie przepiękny biały BX Break ze starszym państwem w środku), inne (front przeraźliwego C124 i ładny stary Kaszlak na czarnej blaszce) pojawiły się już na Złomniku. Gdy znów będę się gdzieś wybierał na pewno wezmę aparat. Mam tylko nadzieję, że będę miał więcej czasu na polowanie.

Do najbliższego zatem.