Dobry wieczór się z Szanownym Państwem.
Miksy to zdecydowanie najpopularniejszy cykl wpisów. Zapoczątkowane przez nieodżałowanego Złomnika, zostały podchwycone przez znaczną część gratoblogerskiej braci, w tym również przeze mnie. Teraz, po kolejnej już ponadtygodniowej przerwie niekoniecznie technicznej, pora na nową, solidną porcję zardzewiałego mięska. I tak, jak zapowiadałem, tym razem udamy się na Wolę.
Wola to spora, bardzo zróżnicowana pod każdym praktycznie względem dzielnica leżąca na zachód od centrum Warszawy. Mamy tam zarówno szklano-stalowe korpobiurowce, jak i wielkopłytowe blokowiska czy stare kamienice. Również profil demograficzny można określić jako "all around the place", czyli od Sasa do lasa - spotkamy tu i krótko trzymanych na krawatosmyczy korpożołnieżyków, i szeroko pojęty lumpenproletariat, i, co najważniejsze, bogaty wybór grzybów. A najważniejsze jest to dlatego, że to głównie właśnie Państwo Grzybstwo hoduje w ogródkach i na parkingach ciekawe okazy różnorakiego sortu wrostów. A na tychże jest na Woli masa. Taka masa, że czwartą już wycieczkę po tej dzielnicy musiałem podzielić nie na dwie (jak zapowiadałem uprzednio), a na trzy smakowite części.
Zaczynamy od graniczących z Bemowem zachodnich rejonów Woli, czyli na Kole, Ulrychowie i Odolanach.
 |
Wartburg na czarnych - musi grzyb. Albo Paweł Starewicz, ale on ma kombi. |
 |
Grzyb czy nie grzyb, wie, jak skutecznie skonesować Wołgę |
 |
A to nie grzyb, tylko dostawca pizzy. Dostawiałbym. |
 |
Podgrzybek |
 |
Fimobile Fretless |
 |
WY! Co wy tam odprdalacie?! |
 |
Bezczelność, tak zastawiać. |
 |
Rejestracja typu "chciałbym, ale nie starczyło" |
 |
Odpowiedź na pytanie "jak skonesować dobrą Dwieściepiątkę tak, by z każdej strony tkwiła w wilgoci i skutecznie zgniła" |
 |
Bardzo fajny, nieoczywisty hot-hatch. Jak dla mnie - srogi jaktajmer. |
 |
Na lawetę go i na zlot maniaków VW |
 |
Nie wygląda, a to całkiem groźna wersja. |
 |
To wun, Baldwin! |
 |
Wygląda, jakby miał zasłony w oknach. Rozwiązanie problemu drogich mieszkań? |
 |
Spod Wola Parku na misję |
 |
Napompować, nowy akumulatorek i pewnie ruszyłaby jeszcze |
 |
Czy ktoś może mnie uświadomić, czy to ten sam, który miał czarne słupki i inne blachy, czy inny? |
 |
Entuzjasta Legł i Yęknął |
 |
Jak widać posiadanie Baldwinki nie zawsze chroni przed dennym parkowaniem |
 |
Mam FaZę na Marbelkę |
 |
Podobno Enzo Ferrari był fanem tego modelu |
 |
WULkan mocy |
 |
Niestety nie pomnę już, co tam było napisane, większej wersji już nie mam, ale o ile pamiętam było to dość niezłe |
 |
Wartburg - Anonim |
 |
Ruszamy na akcję! |
W przyszłym odcinku - udajemy się w okolice niestety już byłej mojej pracy. A jest tam równie grubo.
Do widzenia się z Państwem.
Ta Wołga tłusta. A co było napisane na szybie Kaszla?
OdpowiedzUsuńPrzeczytaj podpis pod zdjęciem. DOKŁADNIE.
UsuńJedyne, co widać, to "AUTO MARNIEJE" na samym dole.
Odkupię to auto
Usuńnr tel.
trafi w dobre ręce
auto marnieje
Ooo, dobry wzrok, podziękowawszy.
UsuńNo, no, no super "okazy". Fajna fotorelacja. Szczęścia :)
OdpowiedzUsuń- Ciekawe, P405 sporo się jeszcze uchowało, nie tylko jako środek transportu pizzy.
OdpowiedzUsuń- Tak samo Kurzhaubery, normalnie w robocie.
- Tradycyjnie poproszę LR :-)