poniedziałek, 10 października 2016

Eventualnie: kolejny sezon za nami

Jak już wspominałem, wrzesień i październik to prawdziwy wysyp imprez zamykajacych/podsumowujących/kończących sezon. Z pewnością jedną z najważniejszych jest coroczne odtrąbienie zakończenia sezonu przez Youngtimer Warsaw. A jako, że impreza znacząca, jak co roku postanowiłem przybyć - oczywiście z Młodzieżem, któremu systematycznie przekazuję podstawową wiedzę (tzn. jaki znaczek jest od czego) oraz Jedynie Słuszne Upodobania w tematyce motoryzacji. Młodzież jak to Młodzież - wie swoje, ma własne zdanie i własny gust, zaś ten ostatni zdecydowanie ukierunkował mu się na Peugeoty. Rzecz jasna nie ma to nic wspólnego z tradycjami marki, z ponad dwustuletnią historią (w tym 127 lat produkcji samochodów), niezniszczalnymi 404 i ognistymi 205 GTi, tylko... ze znaczkiem. Jest lew, jest ŁAAAŁ (czyli ryk tegoż), jest fajnie. Mają być Peugeoty. Oczywiście obiecałem mu, że będą. I niestety okazało się że o mały włos nie wyszedłem na kłamcę.

Ale po kolei.

Jeszcze przed wejściem na teren imprezy można było podziwiać niezłe egzemplarze - ewidentnie nie wszyscy mieli ochotę uczestniczyć aktywnie, dlatego swoje wehikuły pozostawili na parkingu razem z pojazdami innych odwiedzających.






Zaraz po zanabyciu biletu można było zachwycać się trym, co Leniwce lubią najbardziej. No, prawie. Ale blisko.

Młodzież został wpuszczony do Dwacefałki - niestety nie zdążyłem tego uwiecznić, gdyż tym razem wolał zwiedzać dalej.
Kilkadziesiąt metrów za prowizorycznymi bramkami zaczynał się "właściwy" event.

Znam z widzenia

Czy to ten z internetów za niecały tysiąc?

Ten seledynek był idealny

Tak koszmarnie, że aż genialnie

Zdecydowanie najfajniejsza wersja Warszawy

O, i to jest bagażnik! Może i płytki, ale kilka basów wlazłoby bez problemu

Słodycz absolutna

Młodzież wśród Fiatów oryginalnych i licencyjnych

Ten na ten dany przykład jest licencyjny. I żaden Abarth - Seaty nie szły jako Abarthy. Ale przykleić każdemu wolno.

Najpiękniejsza generacja Corvette, koniec, kropa

Poradnik "Jak zepsuć Garbusa", rozdział 3: "Gleba"

Polacy Błogosławio Folcwagena

Chyba wyjątkowo duży procent trafił do Polski. Widuję je dość regularnie, a to przeca rodzyn jest.

Dać "normalne" koło i będzie cudo

Kącik wysokoobrotowy

Kącik hydropneumatyczny

Kącik hydropneumatycznej erotyki na kołach

Kącik kontrastów

Drogie dzieci, takie żelaza kiedyś robił Fiat.

Nie dość, że Amazon, nie dość, że w najmiodniejszej 2-drzwiowej wersji, to jeszcze w absolutnie idealnej ciemnej zieleni

O, z tym wiążą się dobre wspomnienia

Rozmyty 245 RAZ

Rozmyty 245 DWA (telefonem robię jeszcze gorsze zdjęcia niż luszczanką)

Tu zaś - wszystko ostre, szczególnie felgi

Ooo, dziędobry panu bliźniaku! Skąd ja znam te kółka?

Jak to już kiedyś napisałem - dobre Kroko cieszy oko, dobre Kroko zawsze spoko

99, czyli pre-Krokodyl, cieszy jeszcze bardziej - szczególnie w wersji 2d

Już raczej nie tę porę roku

Nie no, TA na czarnych to już gęstość powyżej granicy Chandrasekhara

Niby zwykły, pozbawiony finezyjnych detali sedan, ale kurdeż... no popatrzcie tylko. POPATRZCIE.

Na to też. Włosi jak mało kto umio w piękno.
Im dłużej trwał przerwany na kilka chwil przy stoisku z modelikami spacer, tym głośniej Młodzież domagał się Lwa, Niestety - lwów nie było. Spodziewałem się solidnej reprezentacji 205, a tu dupa, mości Państwo. Pełzacze nie dojechały. Czy zepsuły się po drodze (no bo francuzy sie psujo, hehehehehe, polej Marian), czy ich właściciele woleli udać się na bagietkę i kieliszek wina, nie wiem.

Na szczęście najpierw trafił się Konik. Co prawda z najsmutniejszej chyba, najbardziej bezkształtnej i najmniej ciekawej generacji (tak, nawet ta z lat 80. była lepsza), ale Konik jest Konik i można się pozachwycać.

Młodzież docenia Konika
Parę kroków od Konika wreszcie spotkaliśmy Lwa. Czerwony 505 był chyba jedynym Peugeotem imprezy, ale Młodzież finalnie był zadowolony.

Młodzież bardzo docenia Lwa
Trudno mi jednoznacznie ocenić zamknięcie tegorocznego sezonu YW - niby całkiem sympatycznie, organizacja nie była zła, jednak trochę zabrakło klimatu (i sprzętów) z poprzednich edycji. Oczywiście w przyszłym roku też mam zamiar być zarówno na otwarciu, jak i zamknięciu, tym razem może nawet skuszę się na dołączenie do grona uczestników (o ile znów nie dowiem się o terminie dopiero w momencie, gdy jest już za późno na ogarnięcie sobie wydruku biletów), jednak zastanawiam się, czy wśród festiwalu gleby, negatywu i Pereł Peerelu, który zdecydowanie dominował tym razem, to, co mnie naprawdę interesuje, nie stanie się zupełnie nieistotnym marginesem.

Co nie zmienia faktu, że z takiej imprezy nawet wraca się czasem bardzo miło.


11 komentarzy:

  1. O, a tu proszę ten niby zwykły sedan razem z mojem niby zwykłym sedanem się były zapoznały w serwisie u chłopaków z okolic Częstochowy: https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/13975433_1089056187809239_4709887000804358722_o.jpg

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem sobie odpuściłem, jak widać postąpiłem słusznie. Dziękuję za relację

    OdpowiedzUsuń
  3. - Mmmmm - ten czerwony Stariom miodny - nawet na tym kole.
    - Dziękuję za Hondowy kącik wysokoobrotowy. Sliczny ten czerwony Civic III generacji
    - No ale Maserati Quattroporte IV wszystko zmiotło. Było nawet na szrociakowej liście 10 najfajniejszych sedanów świata i dalej nie zmieniam zdania w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  4. "trochę zabrakło klimatu (i sprzętów) z poprzednich edycji"

    Złomnik opisał, dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ta Alfa to jest okropna. Wszyscy piszą, jaka to ona nie piękna, a jak dla mnie to wygląda jak Duży Fiat z zespołem Downa. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie czadzior. Ale jeszcze fajniejsza byłaby jako kombi. Szkoda, że nie robili.

      Usuń
  6. Nocna zmiana z soboty na niedzielę skutecznie uniemożliwiła mi udział/zwiedzanie imprezy. Z tego co widzę, nie straciłem za dużo, ale pożądam Peugeota 505 baaardzo

    OdpowiedzUsuń
  7. "festiwal gleby, negatywu i Pereł Peerelu" - trafnie ujęte, totalnie nie moje klimaty. Ale patrząc po zdjęciach to chyba nie było tak źle?
    Wziąłbym udział drugim BXem kombi ale, heheszki, zepsuł się zasraniec i serwis nie ogarnął na czas. A byłoby to prawdopodobnie największe nagromadzenie tego sprzętu w jednym miejscu od lat!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dałem rady:( Na rozpoczęciu na pewno pojawię się XM-em, może już będzie na żółtych;)

    OdpowiedzUsuń
  9. z tymi licencjami trochę pomieszałeś, nie było żadnej 850ki fiata, same Seaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, nie przyjrzałem się. Z bardzo wszędobylskim i szybko nudzącym się dziecięciem to dość trudne.

      Usuń