niedziela, 3 listopada 2013

Spacerkiem i rowerkiem: Minimix pozastołeczny czyli zamojskie trupy

Dzień dobry.

Przyszedł listopad i rzeczywiście można zaobserwować masowy opad liści. Jako, że kończy się nam weekend tradycyjnie poświęcany przez ludność na tzw. grobing, stwierdziłem, że pora na kolejny miksik, który w znacznej mierze jest niczym innym, jak prezentacją trupów zalegających na ulicach. Tym razem jednak trupy zostały złowione poza miastem stołecznym.

Pod koniec lata nieco bywałem poza stolycą. Najważniejszy wypad (o którym już tu pisałem) łączył się ze srogim wykonem w malowniczym Zamościu, jednak najpierw pozwolę sobie uskutecznić drobniutki wstęp pod postacią dwóch pieszczących oko widoczków ustrzelonych pod Warszawą.

Kupujemy złomy. Ja też bym kupował.

Save Saab, vol. 1587. Na co dzień ten piękny egzemplarz 9000 mieszka w samym centrum Warszawy, ale upolowany został w Wieliszewie. Pozdrowienia dla Marka J.
Po tym skromnym ale jakże smakowitym hors d'oeuvre pora przenieść się na wschód.

Zaraz za Lublinem można było zaobserwować śliczną 205 na czarnych. W ogóle w tamtych rejonach dwieściepiątek jest sporo

A tu już Zamość. Ktoś gdzieś niedawno komentował, że to jego ulubiona wersja Samuraia

A to nie wiem, czyj ulubieniec. 2-drzwiowe, 2-osobowe pseudo-coupe oparte na ramie i mechanizmach terenowej Vitary, LOLWUT

Napis na skrzyni głosi: "Wróciłem do Zamościa, szukam pracy"

Normalny dejli drajwer od lat, bardzo dobrze

Wygląda na jeżdżoną - pytanie tylko, kto naplamił

PKS Zamość i stacja kontroli pojazdów.

H9 ewidentnie jeszcze jeżdżą, Neoplan  DAB i to niebieskie (niechże mnie ktoś oświeci Leyland) raczej wrastają

Jelcz jak najbardziej w czynnej służbie

Co prawda nie taki unikat, jak jedynka, ale też już jaktajmer. Jeździłbym

Creme de la creme, zdecydowanie najpiękniejszy zamojski strzał. Nic się nie zgadzało, wszystko krzywo. Pysk był już na Złomniku

Ktoś normalnie jeździ sobie Fiestą z lat 80. i się nie przejmuje. I słusznie.

Ktoś inny na co dzień upala Mazdę 323 BF, czyli lata '85-'89. Stan na oko salonowy. I jeszcze słuszniej.
I to już wszystko jeśli chodzi o upolowane przeze mnie przykłady zamojskiej motoryzacji. Kilka innych niestety mi zwiało (ładny Kredens, jeszcze ładniejszy Borewicz na czarnych, absolutnie przepiękny biały BX Break ze starszym państwem w środku), inne (front przeraźliwego C124 i ładny stary Kaszlak na czarnej blaszce) pojawiły się już na Złomniku. Gdy znów będę się gdzieś wybierał na pewno wezmę aparat. Mam tylko nadzieję, że będę miał więcej czasu na polowanie.

Do najbliższego zatem.

15 komentarzy:

  1. Merol ulepiony ze szpachli to jest dopiero arcydzieło. Podobny stoi sobie w Wawie na jednej z tych uliczek obok Rozbrat ale do tego z Zamościa mu jeszcze daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, na żywo był jeszcze bardziej dramatyczny. Z tyłu krzywo zamontowane lampy od W203, z przodu reflektory od SLK i przeraźliwa próba zaadaptowania przodu od tegoż (zajrzyj na odpowiedni miks na Złomniku, dałem link pod zdjęciem), wszystkie powierzchnie nierówne (wyglądało to jak samochodowy cellulitis), do tego z przodu inne felgi niż z tyłu... Wnętrze też przerażało. Ona Tańczy Dla Mnie Ediszyn. Jestem zachwycony.

      Usuń
    2. Naprawdę propsy dla twórcy. Jeździłbym pod dyskotekę w Małocicach i zadawał "szyku" na złość tym wszystkim dresom w Calibrach...

      Usuń
  2. mmm...Samuraj (również moja ulubiona wersja) ma kartkę na szybie...i dizla pod maską! (wybrzuszenie).
    XC-90 też ma COŚ w sobie, z całą pewnością znalazłbym dla niej praktyczne zastosowanie (choćby ze względu na zamykany przed wzrokiem przechodniów bagażnik)
    Merca nie skomentuję, brak słów; ale na "Fiacie" obok jest również napis...;-)
    Niebieski autobus....kurde! Nie pamiętam - stawiam Setra lub Scania.
    Fiesta, a właściwie jej właściciel(ka) ma u mnie plusa. Dużego. Inna rzecz, że nie zardzewiała. WHY????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samurai faktycznie był na sprzedaż.
      X-90 (tam nie ma C, to nie Volvo) jest jednym z najbardziej idiotycznych wynalazków w historii motoryzacji, ale racja - jest tak głupi, że aż fajny. I będzie klasykiem - robili go niecałe 2 lata i natłukli go niewiele więcej niż Avantime'ów. Za kilka lat będzie szał na rajdach Złomnika i Stada Baranów.
      Merc jest idealnym przykładem ROOT-u, Najgorzej Edyszyn. Zresztą chwilę później zjawił się właściciel. Wierz mi, pasował.
      Za ładnie utrzymaną Fiestkę (klasyczne "jak dbasz tak masz") propsy, za 323 BF też zresztą. Lubię widzieć takie rzeczy na ulicach w czynnej służbie. Od tego one są. Od tego są one. Od tego są.

      Usuń
  3. Oj Baleron miażdży swoim wspaniałym i prestiżowym wykonaniem. Jak zwykle pozwolę sobie umieścić Twoją fotkę na forum MW124 i 201. Tam też lubią takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucaj na zdrowie, niech ludność wie, jakie horrory jeżdżą po tej Ziemi. Jednak jak najbradziej słusznym, zbawiennym, mądrym i przyzwoitym byłoby podać źródło.

      Usuń
    2. Jest i źródło. Powinieneś odnotować trochę wejść z www.w201w124.com

      Usuń
    3. Miło mi niezmiernie. Zasadniczo.

      Usuń
  4. Niebieski autobus to Leyland.
    W latach 90 zamojski PKS kupował takie dziwadła, dzięki temu wylądował u nas np. MCI :_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leyland, DAB... Ciekawe, czy jeżdżą, czy już tylko wrastają.

      Usuń
  5. Jednakże ten żółciótki autobus to DAB 15-1200C bez wątpienia i posiada niską podłogę ale okien uchylnych niet :/ i niebieski też o dziwo też DAB 7-1200L, który nie wymięka przy robocie przy zadbaniu o części a nowszy jest bardziej delikatny ale nie klęka przy regularnym serwisie. To by było na temat autobusów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie Neoplan. Dzięki za info!

      Usuń
  6. 205 jeździ sporo, chociaż jedynka limitówka na czarnych to już o znikomość się ociera. W ogóle nieco starszej francuzczyzny tu się kręci - kilka renówek piątek, rapidów, dziewiętnastek i 21 Ph1, jedenastek z pierwszego wypustu, z rzadka CX / GS się trafi. Za to BXy wytrzebione co do sztuki.
    Toyoty i mesie 123/124 znalazły tu schron przed łapaczami i wywózką do Afryki, pośród nich trafiają się pewexowe grzybki.
    Włoszczyzny troszkę, tej z z chromami zdecydowanie mniej za to jak się pojawi to obrót głowy jak u sowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurde, ładnie. GS-a ani CX-a niestety nie widziałem, 21 chyba też nie, natomiast na Piłsudskiego minął mnie przepiękny biały BX Break. Nie zdążyłem dobyć aparatu :-(

      Usuń