czwartek, 21 maja 2015

Eventualnie: Autonostalgia okiem Adriana

Dzień dobry i witam po długiej przerwie.

Tak, wiem - od ponad tygodnia nie było nowego wpisu. Po prostu, tak samo, jak Blogo, tak i mnie dosięgło tzw. życie. Zresztą już nie po raz pierwszy. Jednak o ile drzewiej przerwy takie były wypadkową zarobienia i mego lenistwa (wszak bycie Leniwcem zobowiązuje), o tyle aktualnie obowiązki - i zawodowe, i rodzinne - skutecznie zawładnęły tą częścią doby, podczas której udaje mi się nie spać. W taki oto sposób selekcja i obróbka zdjęć na prawie gotowy mix (materiałów mam na kilka naprzód) zajęła mi koło tygodnia, zaś na zajęcie się fotograficzną częścią relacji potrzebowałem koło czterech dni. I nie, nie dlatego, że każde zdjęcie dopieszczałem po kilka godzin - po prostu nie ma mocy w procy, bym wyrwał z jednego dnia tyle czasu, by ogarnąć całość za jednym posiedzeniem. Rzadko mam tyle luzu, by napisać więcej niż dwa-trzy zdania naraz. Częściej są to dwa-trzy słowa.

Na szczęście odrobinę czasu miał Adrian. Tak, ten, którego straszny sen został opisany na Złomniku.

Adrian lubi rzeczy nowe, świeże, nieużywane, jeszcze pachnące telewizyjną reklamą. Uwielbia zadłużanie się w bankach zaś na samochody starsze niż długość okresu gwarancyjnego oraz ich użytkowników patrzy z mieszanką obrzydzenia i pogardy. Dlatego wizyta na Autonostalgii okazała się dla niego prawdziwą traumą.

Gdy nieświadomy niczego Adrian dotarł na miejsce swoim nowym Cadaverem (napędzanym przez jeszcze nowszy, trzeci już silnik), na początku wpadł w prześmiewczy nieco nastrój...


Chyba raczej ZŁOMOWÓZ, he he heeee

Żółte tablice oznaczają "uwaga, szrot"
...który jednak po chwili przeszedł w niesmak.

Ogląda telewizję, więc powinien wiedzieć, że jeżdżenie starym gratem to zbrodnia

Ohydny brak nowoczesności

To już jest w ogóle nie do pomyślenia: nie dość, że stary trup, to jeszcze samodzielnie przerabiany!

AAA - Absolutnie Antyczny Anachronizm! A przecież jest tyle pięknych nowych sportowych aut. Choćby Hyundai Veloster.

Bedford? Znaczy że Ford z łóżkiem? W domu łóżka nie mają czy jak???
Prawdziwe jednak oburzenie ogarnęło Adriana, gdy znalazł się w środku hali wystawowej, gdzie jeden przy drugim stały OBRZYDLIWE, NIEBEZPIECZNE STARE SZROTY.

Co za koszmar, te drzwi otwierane do tyłu, pewnie nawet nie ma turbosprężarki

Proszę, porównanie: na pierwszym planie bezwartościowy staroć w ohydnym, niemodnym kolorze, na drugim - piękne, nowe, prestiżowe auto

To coś na zderzaku to przecież niebezpieczna broń!!!

"SPRZEDAM"? Powinnno być "ZEZŁOMUJĘ"!!!

Dlaczego w tych lusterkach nie ma kierunkowskazów?!

Co to za deska w ogóle? Gdzie jest ekran dotykowy?!

Tak, bardzo dobrze, takie graty powinny już pakować walizki!

Czemu właściciel nie zamienił jeszcze tego szrota na lajfstalowego sportwagona?

To ma być samochód dla małego biznesu? Przecież po to są kredyty by wszyscy jeździli nowoczesnymi, ekologicznymi autami! Zresztą - po co w ogóle mały biznes, skoro są korporacje?

To już w ogóle jest coś strasznego! I ten dach! Po cholerę komu coś takiego, skoro jest klimatyzacja?!

Tu nie ma nawet lusterek!!! Pewnie bezpośredniego wtrysku też nie ma!!!

Co to niby za bryła? Po co komu tak wielkie szyby? Nie po to są kamery i czujniki by kierowca miał widzieć cokolwiek do tyłu!

WYPRODUKOWANE W STODOLE - dokładnie tak! Tego złoma na pewno składano z trzech!

To nie jest nawet samochód! Nie można tak nazwać czegoś, co zajmuje ledwie pół miejsca parkingowego!

Tak jest, rozstrzelać karabinami!

Tym niebezpiecznym szrotem pewnie zaraz ktoś owinie się na drzewie albo przejedzie staruszkę!!!

To to za marka w ogóle??? Nie ma czegoś takiego!

Te to chociaż są w nowoczesnym kolorze Anonymous Corporate Silver, ale nie wyglądają na nówki z salonu. Na wszelki wypadek złomowałbym.

Maluch jest na śmietniku historii i te prototypy też powinny się tam znaleźć! Jeszcze ktoś gotów nimi gdzieś pojechać!

I to ma być samochód dla rodziny? Gdzie poduszki? Gdzie kamera cofania?!

Przeniesienie silnika do przodu nic nie pomoże - nadal nie ma ESP

Ooo, a to jest ten złom który Francuzi ukradli żeby wyprodukować własny. Pewnie nawet nie ma sygnalizatora niezapiętych pasów.

A to już szczyt wszystkiego! Ktoś sam zrobił samochód! Nie po to mamy koncerny, by robić cokolwiek samodzielnie!!!

I ten silnik - niczym niezabudowany! Przecież to skandal, jeszcze ktoś mógłby chcieć naprawić go samodzielnie!!!

Kolejna samoróba - coś, na co nikt nie wziął kredytu, nie powinno jeździć po drogach!

Tego nie powinni pokazywać nawet w muzeum!

DWUSÓW! TRÓJĄCY!!!

KOLEJNY TRÓJĄCY DWUSÓW!!!

I jeszcze dwa!!! I co gorsza - łódka i namioty!!! Za propagowanie wakacji innych niż OLINKLUZIF z biurem podróży powinno się płacić grzywny!!!

A to - koszmarny złom, należący do tego pismaka, co to twierdzi, że istnieją dobre samochody używane! DO WIĘZIENIA Z NIM!!!

Kolejna prehistoryczna ohyda! Ponoć się nie psuła - i co z tego? Jest STARA!!! WON!!!

A tu ktoś ma czelność twierdzić, że ta ohyda jest nowa! Jak może być nowa, jak ma czarne zderzaki?!

Nawet jeśli rzeczywiście nie ma przebiegu, to sam czas ją zajeździł!!!

Spójrzcie - niby "nieużywane" auto a nawet alufelg mu brakuje!

Kawa z czegoś takiego? Na pewno też była używana!!!

Istnieją firmy, które trudnią się utrzymywaniem tych starych złomów przy życiu! Ich właściciele powinni siedzieć SIEDZIEĆ!!!

To po lewej to prawdziwa twarz tego po prawej! NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ BŁYSZCZĄCEJ FASADZIE

Nie słyszałem o takiej marce, NA ZŁOM

Ciekawe, ile to ma gwiazdek wg EuroNCAP! NA PEWNO MINUS SRYLION

A to podobno było w jakimś oskarowym filmie. Skandal, przyznawać Oskara filmom promującym odrażające szroty

Tatraplan? To niby jakiś samolot ma być? A gdzie skrzydła?!

TU NIE MA NAWET ZAGŁÓWKÓW!!! ABS-u pewnie też nie!!!

Przypatrzcie się dobrze! To jest prawdziwe oblicze każdego starego samochodu! NA ZŁOOOM!!!!!!!

Te kury też pewnie są stare! I znoszą zgniłe jajka!!!

Złom Absolutnie Fatalny!

Złombol, dobra nazwa. Podobno jakaś charytatywka. Ale co to niby za impreza charytatywna bez udziału banków i korporacji?!

W służbie ekologii?! Przecież każde dziecko wie, że jedyne prawdziwie ekologiczne postępowanie to regularne wyrzucanie starych rzeczy i kupowanie nowych!

Te otwierane światła to NARZĘDZIE ZBRODNI!!!

I kolejny, który próbuje zastąpić nowoczesne czujniki i kamery dużymi szybami! WIDOCZNOŚĆ TO PRZEŻYTEK!!!

Po co komu takie przestarzałe badziewie? Przecież w salonach czeka tyle wspaniałych, nowych SUV-ów premium!

Na złom, marsz do salonu po nową Toyotę RAV4 PRESTIGE SAFETY!!!

A to już jest kryminał. Zabawki odwzorowujące STARE GRATY! Niektóre same są stare! STARE!!! Dzieciom dawać coś takiego?! DO ŚMIECI!!!

DOOO ŚMIEEEEECIIIIII!!!!
Zobaczywszy stoisko z resorakami, wśród których można było znaleźć DS-y, Peugeoty 504 a nawet auta nieistniejących już marek, Adrian nie zdzierżył. Jego wielbiący wszystko co nowe organizm zaprotestował gwałtownie przeciwko takiej podstępnej zbrodni, gwałtownie wywracając żołądek na lewą stronę. 

Na szczęście łazienki były blisko.

Zmaltretowany torsjami postanowił opuścić halę aby zaczerpnąć świeżego powietrza (oczywiście nowego, niestety nie na kredyt, ale nie można przecież mieć wszystkiego). Niestety - i tam nie było mu dane zaznać spokoju.

Tym ktoś jeździ? Tak... bez wspomagania?!?!?!

Wygląda niewinnie, ale nie łudźcie się, TO MORDERCZY ZŁOM

I ktoś twierdzi, że to jest coupe?! Co to za coupe, które ma dwoje drzwi i duże szyby z tyłu?!?!?!

4.2?! Po co komu taka pojemność??? Dinozaur! Powinno być 2.0 turbo, najlepiej TSI!!!

Nawet Święty nie wytrzymałby w takim starym trupie!

BJÖRN-OVE SKANSEN

Do czego to podobne, tak długo używać jednej rzeczy?! Na śmietnik i kupować nowe, KUPOWAĆ KUPOWAĆ KUPOWAĆ!!!

Niby turbo, ale czy jest bezpośredni wtrysk?!

Co to za ohyda?! Natychmiast zmielić i zastąpić pięknym, nowoczesnym Cactusem!!!
Drżąc z oburzenia pomieszanego z przerażeniem, Adrian postanowił natychmiast opuścić teren i dla relaksu udać się do centrum handlowego. Może nawet będzie czynny oddział banku - pomyślał, uśmiechając się błogo na myśl o kolejnym kredyciku, za który mógłby kupić trochę nowych rzeczy. Wszak jego zastawa stołowa miała już prawie półtora roku i zaczynała wręcz dopraszać się o wywalenie do śmieci. Starając się nie patrzeć zanadto na boki skierował się w stronę parkingu podziemnego, gdzie czekał jego nowy Cadaver, raty za którego spłacał co miesiąc z poczuciem spełnienia obywatelskiego obowiązku.

Nie dane mu było jednak dotrzeć nawet do drzwi.

Kątem oka Adrian złowił koszmarny, nieregularny kształt. Zanim zdążyła zareagować jego świadomość, jego wzrok spoczął na obiekcie, przy którym ostatni zły sen okazał się jedynie wesołą bajeczką.

Drżąc na całym ciele, Adrian stanął oko w oko - a w zasadzie oko w reflektor - z ucieleśnieniem najgorszych koszmarów. Z antytezą wszystkiego, w co wierzył i co głosił. Ze swą nemezis.

- NAAAA ZŁOOOOOOOOOOOOOOOM!!! - wrzasnął, plując pianą, która w międzyczasie pojawiła się na jego ustach.
- NAAAA ZŁOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOM!!! DOOO WIĘĘĘĘĘZIEEEEEEEENIAAAAAAAA!!!!!

DOOOWIĘĘĘĘZIEEEEENIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
Harmider wywołany przez Adriana, który teraz już tarzał się po ziemi, wyrywając włosy z głowy i rozdrapując sobie twarz, zaalarmował ochronę, która sprawnie wezwała karetkę. Widok ewidentnie mocno przechodzonego Ducato, do którego zapakowano Adriana, wywołał u niego jeszcze głębsze spazmy.

Gdy karetka znikała za rogiem, wszyscy usłyszeli jeszcze tylko rozpaczliwy głos, wołający:

- NAAAA ZŁOOOOM!!! OGLĄDAJCIE TELEWIZJĘ! SŁUCHAJCIE REEEKLAAAM!!! BIERZCIE KREDYYYYTYYYY!!! DO SALOOOONÓÓÓÓÓÓW!!!

* * *

Wy zaś, zamiast brać kredyt, kupcie moją Madzię. Jeszcze długo pojeździ. Na złość Adrianowi.

24 komentarze:

  1. No nareszcie! Podwójne nareszcie!! Nareszcie wpis i nareszcie sensowne komentsy do zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy z jakiej perspektywy sensowne.

      Usuń
    2. Aaaa... to za trudne jak na moją liniową, korporacyjną umysłowość :D

      Zdjęcia tłuste. Warto było czekać ponad tydzień.
      Ja bym spróbował eksperymentu i umieścił gdzieś w środku relacji zdjęcie Madzisławy. W ramach reklamy podprogowej.

      Usuń
  2. Sroga satyra.

    Citroen z przedostatniego zdjęcia oczywiście jak najbardziej zasługuje na zmielenie, co to w ogóle za pomysł, auto bez sprężyn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GUPI FRANCUZI ZAPOMNIELI ZAŁOŻYĆ

      Usuń
  3. Przypominają mi się wykłady na dziennikarstwie i prezentowanie różnych typów społecznych, w tym niedoje... pań "a po co te bułki takie duże, a po co takie kupować?!". Wypisz - wymaluj Adrian.

    OdpowiedzUsuń
  4. Who the fuck is Adrian??!!!!


    Przy tym czerwonym saab'ie to sie spuscilem... Slinotokiem ciaglym. W pytke zbysia.
    Pamietam jak kiedys zaciagnalem ojca do salonu saab'a zeby obejrzec 900 (ta juz robiona przez GM - General Malfunction) bo mi sie strasznie podobala. Ale jak facet nam powiedzial ile ten woz kosztuje to stary zemdlal. Jak sie ocknal to mu powiedzieli ile ten woz pali, a wtedy stary... eh, nie wazne.



    Co to jest za samochod na zdjeciu z podpisem: "Nawet jeśli rzeczywiście nie ma przebiegu, to sam czas ją zajeździł!!!"
    Z jakiegos powodu mi sie podoba.


    Generalnie tlusto. Zazdraszczam.

    LordOfTheRoad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LOTR, to jest Mazda 323
      "Lordessex"

      Usuń
    2. Adrian to redaktór taki. Adrian Kubełek. Pisze w prasie, że Polska to motoryzacyjny skansen Europy (bardzo lubi słowo skansen, gdyby był Szwedem na pewno tak by się nazywał) i że kupując używany samochód stajesz się masowym mordercą, że powinno się tego zakazać i zamiast kupować używkę za 3k powinienem gnać do salonu po nówkę za 60k. A potem oczywiście ją zezłomować i brać kredyt na następną. Bo to ekologiczne.

      Usuń
    3. @Lord,

      Dzieki. No strasznie fajnie wyglada to autko.


      @J

      Poniekad pan redktor ma racje. Wiekszosc uzywanych aut w Polsce to powypadkowe wraki, skladane z pieciu innych, przystanku autobusowego i ch**** wie czego jeszcze. Taka prawda. Te auta na pewno do bezpiecznych nie naleza, nawet jesli uwzglednimy ze pojecie "bezpieczenstwa" odnosnie do samochodu jest pojeciem wzglednym. Bardzo wzglednym.


      A teraz troche historii z zycia wzietej.
      Szwagier mojej mamy pracowal kiedys u goscia ktory sprowadzal auta z niemiec i je naprawial. Wygladalo to tak, ze z jednej strony przywiazali samochod lancuchem do grubego drzewa, a z drugiej podczepili ciagnik. I tak go rozciagali. Tam nic nie bylo proste. Ale tu przycieli, tam dospawali, wyrownali szpachla. I co? i nic... I znalazl sie frajer ktory to kupil.

      Ale najlepsze to bylo pozniej.
      Ten koles kupil sobie dwa rozbite WV passaty. W tdiku ofkoz. I z dwoch zrobil jednego. Pewnego dnia mial pecha i chcac nie chcac bral udzial w wypadku. Posrednio. Zderzyly sie dwa samochody. Sila zderzenia byla tak duza ze jedno auto odbilo sie i uderzylo w tego paska. Tak centralnie. Woz rozsypal sie na dwie czesci. Zostala kabina kierowcy i bagaznik. Tam gdzie byla tylna kanapa, nie pozostalo nic. Gdyby ktos tam siedzial to bylby trupem.

      nastepne auto jakie sobie kupil mialo "az" wybita przednia szybe...



      LordOfTheRoad

      Usuń
    4. "Poniekąd", czyli tak, jak z tymi darmowymi samochodami na Pl. Czerwonym. To prawda, że wiele ściąganych z zagranicy aut to wyplakowane zombie po spotkaniu z pociągiem, ale zauważ, że dla niego głównym argumentem jest że "stary" i postuluje wprowadzenie restrykcyjnych opłat dla właścicieli WSZYSTKICH starszych samochodów. Czyli dla ludzi, których na nowsze nie stać a w wielu przypadkach używają ich do pracy lub mieszkają w miejscu, gdzie jeździ jeden PKS dziennie (ale i tak się nie zatrzymuje, bo przepełniony). I nie bronię tu Mirków, którzy oferują Paski w Tedeiku po Niemcu który płakał, tylko normalnych ludzi, którzy nie wszystko ogarną rowerem czy zbiorkomem, ale 10k to wszystko, co mają realnie szansę wygrzebać na auto (dla mnie to i tak dużo). I tak, da się za to kupić samochód, który nie jest zagrożeniem (ja swoją Madzię kupiłem, przypominam, za 3100 - i następny też będzie w tym przedziale), trzeba tylko uczciwie poszukać i sprawdzić, ale pan redaktor wie swoje. Albo raczej importerzy nowych samochodów płacą mu, żeby wiedział i tą wiedzą się dzielił.

      Usuń
  5. O, białostockie SAMy nawet tam były!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były. Wspaniałe, szkoda tylko, że w tak ohydnym kolorze.

      Usuń
  6. Szkoda że Adriana nie było na samym końcu wystawy, kiedy to stara Lancia (wystawiona za 85 kafli, WTF? Toż to Suva w biedzie można mieć!!) została staranowana i obita. Wtedy by się zachłysnął ze szczęścia i nawet dym z gargamelowego Wartburga nie mógłby tego zepsuć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, tak, widziałem zdjęcie. AU. Dobrze, że tylko błotnik. Mustang pewnie mniej ucierpiał.

      Usuń
  7. - Zdjęcia i fury przepiękne! (kilka już sobie do wygaszacza "pożyczyłem")
    - z niekłamaną satysfakcją zauważyłem pojazdy, które u mnie już się pojawiły, mimo kilkuset kilometrów dystansu. Plus takie, których nie zdążyłem uchwycić obiektywem.
    - za ile ten Stargardzki DS?
    - i co oni zrobili temu Syrenu?!

    OdpowiedzUsuń
  8. śmieszny już jesteś, basisto, z tym hejtem na nowe auta. Że nie wspomnę o żałosnym kopiowaniu stylu Tymona.

    PS - nie, nie jeżdzę nowym VW "w tedeiku".
    Jezdze fiatem. I nie na kredyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Gdzie tu widzisz hejt na nowe auta? Pokaż konkretny fragment. Ja nie hejtuję nowych samochodów, choć niespecjalnie mnie kręcą i musząc kupić nówkę-salonówkę miałbym problem z satysfakcjonującym mnie wyborem. Ja hejtuję debilizm i oderwanie od rzeczywistości niektórych redaktorzyn.
      2. Śmieszny? Bardzo dobrze, śmiech to zdrowie.
      3. Nic nie poradzę, że z Tymonem mamy dość zbliżone poczucie humoru. Pewien sposób wysławiania się mam odkąd pamiętam i nie będę go modyfikował tylko dlatego, że ktoś płacze, że przypomina mu coś innego.
      4. Fiatem? Dobrze, lubię, choć nie wszystkie.
      5. Powiedz, na jaką kwotę przelew mi puściłeś, a ja na tej podstawie odpowiem, w jakim stopniu jesteś uprawniony do dyktowania mi, co i w jaki sposób ma być opisywane na moim blogu. Nie puściłeś? Ojej. Wiesz, są inne miejsca w sieci.

      Usuń
  9. Jednaczecia blogosferowców uwziełłłła się na Adriana, a czytelnictwo (nie wiem gdzie pisuje oskarżyciel) rośnie. Będzie proces jak nic (stąd oskarżyciel). Sędzią będzie zapewne annamariawesołowska, a proces przeprowadzony na prawieagaty przyniesie odpowiedź na wątpliwości dotyczące granicy między gratem a nówką. Na obrońców blogosferowców proponuję komplet Gargameli z osprzętem rehabilitacyjnym z epoki i od razu lajfszoł w tefałenuwaga. @Jacek na pewno zgodzi się zostać oskarżycielem posiłkowym i donosić posiłki na salę rozpraw / rozlew (żeby wszyscy byli kontenci), bo śmiech to zdrowie. Można by wymienić tez całą listę biegłych czy innych ekspertów (np. taki Baldwin, Benny, Kaczy, Kierowca) Ależ byłaby jatka! W razie zamieszek można powołać oddział pitbula - przyjadą akwariumem, albo nie dojadą jak się zepsi. Albo 07 i wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ROZPRAW/ROZLEW.

      Wygrałeś internet.

      Usuń
  10. Jensen z kierownicą z właściwej strony... Piękny. Chcę!!!

    OdpowiedzUsuń