wtorek, 29 marca 2016

Spacerkiem i rowerkiem: lemingi, słoiki i ekoprestiż

Wilanów to dziwna dzielnica. Starszawe ale wciąż luksusowe apartamentowce graniczą tam z szarym, homogenicznym, przypominającym miasto z "Equilibrium" osiedlem dla szarych, homogenicznych, przypominających postaci z "Equilibrium" korporobotów, zaś wściekle drogie domki jednorodzinne i bliźniaki - z polami uprawnymi i rozpadającymi się ruderami. Miniosiedla wyglądające jak typowe małe miasteczka-satelity wyrastają tuż przy wielkich piaskarniach, a nieopodal pałacu można znaleźć podwórka, po których łażą kury. Wszystko to rozsiane jest na sporym, niezbyt gęsto zaludnionym obszarze. Trudno się zatem dziwić, że poszukiwania interesującego żelaza są tu dość trudne. I to mimo faktu, że nie ograniczam się do gratów. Dlatego, uznając 20 zdjęć za minimum przyzwoitości w kwestii mixu (choć drzewiej zdarzało mi się wrzucać i krótsze), musiałem poratować się nie tylko dwoma strzałami dokonanymi przez mego niezawodnego kolegę Ascota, ale również dwiema upolowanymi przeze mnie nówkami. Za to niewątpliwie niezbyt u nas pospolitymi.

Zaczynamy zatem.

Ciekawe, czy były uderzone, czy przerdzewiały

Niedobitek

O, w takim warsztacie to bym naprawial

Można go zobaczyć na zdjęciach na stronie ww. warsztatu

WTEM! Półtora litra pojemności, trzy cylindry, supersamochód za ponad pół miliona

A dokładnie naprzeciwko...

Ze sportowych aut raczej już wolę to.

Ten przynajmniej kolor ma ekologiczny

WTEM 2!!! Szacun, propsy i ukłony. Jeździć dalsze dziesięciolecia!

Ta tylna boczna szyba jest intrygująca

Nieopodal pałacu znajdują się stajnie i powozownia

Gdyby nie Ascot odwiedzający czasem rejony Zatoki Czerwonych Świń, mix byłby niekompletny. Nie byłoby choćby tego Skowronka.

Ani Pana Deratyzatora.

Krokodyl podmiejski

Wilanów, prestiż, luksus, prawdaż.

Cytryn i Gumiak na Kępie Zawadowskiej

Niezmiennie lubię.

Pozostając w temacie starych Pełzaczy przenosimy się do Lemingradu

Zaczęliśmy Volvem i Volvem prawie kończymy.

Wielu szczęśliwych ładowań życzę!
To tyle. 20 sprzętów ustrzelonych na przestrzeni około roku - sporo to mówi o potencjale Wilanowa jako dzielnicy złomnej. Otóż, niestety, jest on prawie żaden. Nie wykluczam zatem, że choć jest to dopiero drugi mix z tej dzielnicy, będzie on jednocześnie ostatnim. Bo choć na pewno w jego zakamarkach zalegają jeszcze ciekawe graty, będzie trudno je odnaleźć. I raczej ciężko będzie zgromadzić dwudziestkę.

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nieprawdopodobnie jestem ciekaw tego wehikułu. I szczerze przyznaję, że mnie dosyć kręci.

      Usuń
    2. Jak łon z podkarpackiego do Warszawy zajechał? Na lawecie?!
      Z drugiej strony w Częstochowie widziałem dwie Tesle, w tym jedną na norweskich blachach. Czyli da się? Chyba.

      Usuń
    3. pewnie to słoik :D po w-wie jezdzi a z podkarpacia ma rejestrację

      Usuń
  2. Volvo trafione, widać wgnieciony błotnik. A drzwi na moje oko przyjechały z Nałęczowa :)

    MAK

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale co Ty masz Leniwcze do kur?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nic. Jeno kontrasty słownie malowałem.

      Usuń
  4. Deratyzator chciałem tylko dodać spod pędzla i młotka między innymi Rafała z Rodents (sądząc po obrandowaniu).

    Szkoda, że nie dodałeś rajdowca, którego też pod biurem ustrzeliłem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego E30 z klatką? A pytałem Cię, gdzie on stał.

      Usuń
  5. Istotnie okolice Wilanowa urodzajne nie są. Ot, taki klimat.
    Lexus SC300 na czarnych jest mega. Właścicielu bierz moje piniądze.
    Widzę że kolega Basista okolice Zawad to zwiedzał stosunkowo niedawno bo ten bordowy, pordzewiały Krokodyl to tam parkuje jakoś od tygodnia dopiero. Przy okazji bardzo niedaleko można często spotkać mojego Balerona :D Ale może akurat wtedy mnie nie było.
    Tam gdzie stoją Cytryn i Gumiak jakiś rok temu stał sobie Ford Econovan (http://2.bp.blogspot.com/-_UAEZvRm6Z4/U7V3gAqUnPI/AAAAAAAAJDs/54r-c7IiRCw/s1600/20140630_183414.jpg) Widocznie C&G przerzucili się na większy kaliber.
    Co to jest R0AUMS? To jakiś tajny kod właścicieli Tesli?

    OdpowiedzUsuń
  6. Soczyście - szczególnie warsztat i amerykańce.
    Rzeszów0 - Alternatywny Uniwersytet Młodzieży Socjalistycznej. Musiałem :-)
    Ale Tesle u mnie też będą, jak wreszcie przysiądę i dokończę co zacząłem. Znaczy miksa.

    OdpowiedzUsuń
  7. AD. Niedobitek - Na najnowszym erally po Włochach (Włoszech? Kudłach?) spotkałem Temprę. W k.rwa digitalu!
    Zapragnąłem, ale pilot ostudził entuzjazm tradycyjnym "po co Ci kolejny złom".
    BTW, Wy też czytacie Buicka "Bucik"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, na to e-rally to szukam pilota (moja Pani Pilot się oflagowała już dawno temu i - w połowie tego muranowskiego - odmówiła dalszego udziału rzucając rzeczywiście dość niejasnym itinererem o deskę rozdzielczą. Ale to dopiero jak zmienię amory z tyłu - lewy padł mi dokumentnie, tak, że tył przysiadł (sprawdziłem, to nie sprężyna - z amortyzatora leci olej). Mam nadzieję, że uda się w tym tygodniu, bo kiepsko będzie jechać Rembertów Skanssenem przysiadającym na lewy tył.

      Usuń
    2. To wielka strata, albowiem Twa Pani pilotem jest lepsiejszym niźli moja. Jak coś, to mogę popilotować. Pojadę z pamięci ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Super! Świetnie, że uwieczniłeś taką różnorodność na Wilanowie :) Muszę przyznać, że niektóre zestawienia sprawiły, że się solidnie pośmiałem, ale nie prześmiewczo. Przecież każdy może mieć sentyment do swojego ulubionego auta, prawda? ;) Pamiętam, jak do nas do phu Kujawa przyszedł kiedyś pan właśnie z maluchem. Chciał, żebyśmy wymienili mu całą skrzynię biegów, naprawili części i inne cuda wianki :) Dlaczego? Opowiedział, że kocha ten samochód i nigdy go nie zawiódł tak, jak jego mercedes… Czy to prawda – nie wiem, ale podziwiam przywiązanie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń