piątek, 20 lutego 2015

Spacerkiem i rowerkiem: ŻABKA, czyli Żoliborski And Bielański Katalog Abominacji

Dziędobry.

Piątek, weekendu początek, dlatego z okazji wyjścia z pracy celem zażycia dwudniowego wypoczynku (nie dotyczy rodziców Latorośli Bardzo Nieletnich) zapraszam na wyczekiwany przez wszystkich z drżeniem dowolnie wybranych elementów anatomii mix z północnych rejonów miasta stołecznego. No chyba, że pracujecie też w weekendy, wtedy ŻRYJCIE GRUZ, BIEDAKI.

Tak czy inaczej - miksior może niewielki, ale treściwy. Będzie mech, będzie rdza, będą czarne blachy, będzie niespodziewany atak stacjonarnego splendiżu, będą wrosty na kapciach. Będzie też sporo Maluchów, a wszystkie tyłem.

Poprzedni mix skończyliśmy na Boernerowie, przy samym Lotnisku Bemowo - dzisiejszy zaczynamy na Chomiczówce, po jego przeciwnej stronie.

Lecim.

07 zgłoś... nie, zapomnij.

SPRZEDAM OPLA

Zastava wedle EuroNCAP

Jeden w trasy, drugi do miasta, na bogatości

Z Chomiczówki przeskakujemy na leżące po sąsiedzku Piaski, które obiecywałem sobie zwiedzić po poprzednim miksie północnym. I zwiedziłem.

Warto.

Zgadza się, stał na rogu

EI - Electronic Injection?

Kolejno odlicz: 104

105

110

Z Piasków kierujemy się prosto na Słodowiec. Adama Słodowego nie stwierdzono.

Stwierdzono za to ruskie kombi, które upalałbym jak wściekły

Raczej powinno być TRA

Znane chyba wszystkim warszawskim łowcom złomów 18 Turbo w wersji produkowanej bodajże przez rok. Jeździ. Miliona kilometrów życzę!

Cudowna Emanacja Entropii

Ale gówniany samochód, HA HA HAAAA

How about NO

Wkrótce nielegalny w Paryżu

O, i to jest dobre żelazo na Dakar

Ktoś chciał zrobić kabriolet Z BISA. Jak łatwo przewidzieć, skończyło się zostawieniem za pewną tawerną by wrastał i zarastał w rytm szant.

Spod rzeczonej tawerny przechodzimy przez kładkę nad Trasą Toruńską by znaleźć się na równie zielonym (choć może nie teraz) co pieprzonym Żoliborzu - powierzchniowo najmniejszej dzielnicy Warszawy. Z moich obliczeń dokonanych na palcach wynika, że występuje tam największe stężenie gratów na kilometr kwadratowy.

Sprowadź sobie w latach 90. starszliwego Escorta ze Stanów, upalaj go przez następne dziesięciolecia.

Rock it like it's 1992.

WUR nieszczęść. Zlokalizowany dwa kroki od Mercedesa Którym Jeździłem

WTEM! Prestiżowe gnicie między Masterami!

Wielce Fajny Grat

To coś nad klamką to klawiatura do wklepywania kodu. Na wypadek gdyby ktoś chciał go ukraść.

TEN kolor. I TE felgi.

Nie ma mixa bez BX-a. A w tym są dwa, tralala.

Wrak eX-Radziecki

Widoczek z pierwszego E-Wuka RAZ

Widoczek z pierwszego E-Wuka DWA

Poproszę na następne 30 lat.

Dziękuję za wyrozumiałość i polecam się na przyszłość.

11 komentarzy:

  1. Skodę WZK widziałem w ruchu jak dziadziuś pocinał.
    Urzekła mnie japońska parka.
    Czwórka!
    Poprosiłbym o lokalizację Bisokabrioleta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam w czwartek do Gniazda Piratów, pokażę Ci, gdzie go schowali.

      Usuń
  2. O Baldwinka znienacka - dziś swoją roztaczałem czar po wsiach ,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie z Nienacka, tylko z Bielan. Z Piasków konkretnie.

      Usuń
  3. Kiedy Wy śpicie! Normalnie nie "nadanrzam" komentować. Ale do rzeczy:
    - ile pereł PRL!
    - P104! R18! (był u mnie identyczny!) BEXA!!! R4!
    - Maserati stoi pomiędzy Masterem a Traficiem. Ale to wiesz, prawda? ;-)
    - Do ostatniej kupki rdzy będę bronił europejskiego Escorta, bo to fajna fura była! Szczególnie wszystkie po 1990 roku.
    - Na pierwszym zdjęciu schowała się Tribeca.
    - Kiedy ostatnio widziałem Temprę SW?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. - Dużo!
      - To jest R18 Turbo, na czarnych! I JEŹDZI!
      - To Ferrari 550, nie Maserati ;-)
      - NIE
      - Tribeca, niezła beka
      - A na czarnych? ;-)

      Usuń
    2. - R18 był u mnie - TD,
      - Oj tam, z profilu nie do odróżnienia (dla mnie). Pewnie 3/4 części wspólnych,
      - Escorta (znaczy Oriona) '91 miałem, wiem co mówię! :-)
      - Rodzyn czyli. Zwykła na czarnych była niedawno u mnie, wiem o dwóch w Szczecinie.

      Usuń
    3. Mi się wydaje, że to jednak jest Ferrari 456. 550 nie ma otwieranych reflektorów :) Swoją drogą, oba to wg mnie jedne z najpiękniejszych aut w historii, a właściciel zapewne pożegnał się z życiem/wolnością/krajem w trybie nagłym ;)

      Renault 18 robi dobrą robotę, a i Peżo Sto Czwarty też niczego sobie.

      Usuń
  4. Gdzieś wcięło mój komentarz, także jeszcze raz - dla mnie wygrywa para W115 (najprawdopodobniej) i Kaszel.

    OdpowiedzUsuń
  5. Borewicz bez czarnych progów - nie, to niemożliwe.
    Stoczwórka z akcesoryjną nalepką plus czarne oblachowanie - radość.
    Stopiątce ktoś pociągnął kolorkiem po klamkach.
    R18 Turbo - jakby był kiedyś do sprzedania to oficjalnie już teraz zamawiam.
    Sunny w stanie bardzo spodkocykowym, ciekawe ile ma nalotu.
    BX Biarritz - miałem kiedyś takiego.
    Tempra SW, sedana spotkałem parę miesięcy temu temu ale widzenie kombiacza to w latach czeba wyliczać.

    OdpowiedzUsuń